Baza wiedzy freelancera

MATERIAŁY EDUKACYJNE

Zrób wiosenne porządki i działaj lepiej!

18 mar 2021 | o pracy, o życiu | 0 komentarzy

Zbliża się magiczna data 21. marca, kiedy to już oficjalnie zaczyna panować wiosna. Utarło się, że okres przed tą datą to czas na wiosenne porządki, odkurzenie pewnych tematów, zaplanowanie działań na kolejne miesiące.

PYTANIE, CZY TE WIOSENNE PORZĄDKI MUSZĄ WYPALAĆ NASZĄ ENERGIĘ I BYĆ PRZYKRYM OBOWIĄZKIEM „DO ODKLEPANIA”? NIEKONIECZNIE!

Co wyniosłam z domu?

W moim rodzinnym domu panowało klasyczne przekonanie, że początek wiosny = generalne porządki. Moja mama zarządzała całą rodziną, szorowaliśmy okna, klosze od żyrandoli, zastawy stołowe, przesadzaliśmy kwiatki, praliśmy firanki, pościele, ściągaliśmy wszystko z szaf i pawlaczy i analizowaliśmy, co jest nam faktycznie potrzebne. Tata schodził do piwnicy, wyciągał przedłużacz i sprzątał samochód na podwórku. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że to całe przedsięwzięcie trwało tylko jeden dzień. Cały dzień harówy.

Założę się, że nie tylko u mnie mówiło się, że sobota to dzień sprzątania. Wydaje mi się, że to wżarło się w naszą kulturę i tak zostało, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nie narzekałam, bo lubiłam porządek i to uczucie świeżości w domu. Zresztą, kto nie lubi tego charakterystycznego zapachu czystego domu, odkurzonego do ostatniego paproszka? Ja mam ten zapach w pamięci do dzisiaj.

Odkąd prowadzę własny dom, z dwójką dzieci i dwoma kotami… przyznam szczerze, nie przepalam na to sprzątanie wiosenne zbyt wiele energii. Nie dlatego, że nagle przestałam lubić porządek. Uwielbiam porządek, bo pomaga mi się skupić, lepiej się czuję w takiej przestrzeni. Ale w takim domu, gdzie dzieci rozwalają wszystko na środek, jakby to były zawody „kto szybciej zasypie ostatni kawałek podłogi”… To walka z wiatrakami.

Dlatego musiałam zmodyfikować swoje sposoby na odgracenie domu po zimie. Bo nie ukrywam, że mimo iż nie mieszkam już w domu rodzinnym, czerpię z tego satysfakcję i dostaję nowej energii. Nie wiem, co to za czary. Ale działają bardzo dobrze.

Jak podzielić pracę, by zrobić te wiosenne porządki i nie oszaleć?

Ja mam na pokładzie prawie trzylatka i sześciolatkę. Oboje w teorii mogliby zostać włączeni w sprzątanie tego typu, ale to takie charaktery, że porządkując choćby swoje zabawki, narobią jeszcze większego bałaganu, niż był. Nie wiem, jak one to robią. Zapewne kiedyś sama posiadałam tę tajemną umiejętność, ale z wiekiem odeszła w odmęty niepamięci. Dlatego zwykle ich wsparcie ograniczam do wyrzucenia wszystkich zabawek w jednym kącie pokoju, ustawienie pudeł i worka na śmieci i poproszenie ich o posegregowanie zabawek na ulubione, te mniej lubiane, ale nadal używane oraz te, których już nie chcą/nie lubią. Do worka mają wrzucać zabawki zepsute.

Jest coś niezwykłego w obserwowaniu tego, jak dzieciaki sprzątają swoje rzeczy. Nagle okazuje się, że ta zabawka, którą uważasz za ulubioną Twojej córki – trafia do oddania potrzebującym. I okazuje się, że zostanie – bo to Ty nie umiesz się z nią rozstać.

Niemniej to zadanie zwykle zajmuje dzieci na tyle, że ja mogę wywalić na środek przedpokoju pół szafy i nawet tego nie zauważą. Spróbujcie, jak macie takie maluchy. A jak macie dzieci, które już ogarniają, co to znaczy dbać o swoją i wspólną przestrzeń – to macie pomocników idealnych.

Wiosenne porządki, a harmonogram sprzątania.

Jak ja kocham harmonogramy! Ja jestem z tych ludzi, którzy jak nie mają czegoś na papierze, to uważają, że tego nie ma wcale. Mam tak od dzieciństwa. Nie wiem, czy w szkole był choć jeden dzieciak tak skrupulatnie opisujący zadania domowe, jak ja. Wątpię. Szkoda, że nie mam swoich starych zeszytów, bo myślę, że tutaj byłoby idealne miejsce na jego zdjęcie, właśnie pokazujące, jak planować rozwiązywanie takich zadań domowych.

Jeśli chodzi o wiosenne porządki, wprowadziłam w harmonogramie podział na duże elementy w przestrzeni oraz pomieszczenia. Aby się nie zaharować (oraz aby nie wynosić 8 worów ze śmieciami jednego dnia) dzielę je na 4-5 dni. Niekoniecznie następujące „po sobie”. Dni, w których wiem, że mam czas, jest luźniej, nie ma innych obowiązków.

Kuchnia | Łazienka i WC | Szafa | Pokoje (u nas dwa)

Z doświadczenia wiem, że najtrudniejsze zadanie będę miała z szafą, dlatego zawsze staram się być wypoczęta, a dzieci mieć czymś zajęte, gdy się za nią zabieram. Wiąże się to z tym, że trzymamy tam naprawdę wszystko. I też przyznam szczerze – efekt posprzątanej szafy, gdzie wyciągam już powoli ubrania wiosenno-letnie, daje kopa motywacyjnego do dalszego działania. Dlatego staram się od niej zacząć.

Aby się nie spalić na początku, nie biorę sobie na drugi dzień sprzątania kolejnej „kobyły”, tylko coś mniejszego. U mnie to jest zawsze któryś z pokojów lub oba. Dokładne odkurzenie i umycie podłóg, starcie kurzu, wyrzucenie kartonów zalegających na meblach. Nie jest to zajęcie na tyle wymagające i czasochłonne, aby się zdemotywować.

Kolejne duże przedsięwzięcie to kuchnia. Dlatego ją najczęściej rozkładam na dwa dni. Pierwszego dnia sprzątam tzw. „górny ciąg”, a drugiego „dolny ciąg”. Razem z górną częścią kuchni biorę się też za lodówkę, gdyż w dolnej części czeka na mnie piekarnik.

Co jest dla mnie w tych wiosennych porządkach najważniejsze?

Daty ważności wszystkich produktów, które zalegają w szafkach – włącznie z apteczką. Gdybym miała zliczyć, ile produktów zapomnianych wyrzuciłam przez przeterminowanie, nie wiem, czy by mi liczydła starczyło i czy bym się nie załamała przez ilość pieniędzy wyrzuconych w błoto… Prawda jest taka, że jak zaczyna się „prawdziwe” użytkowanie kuchni po większym sprzątaniu to przyprawy, produkty sypkie zaczynają żyć własnym życiem, walają się w szafkach i po szufladach, mieszają się ze sobą i w konsekwencji nie dokańczamy ich, tylko kupujemy nowe w przeświadczeniu, że tamte się już skończyły. Nawet najbardziej zorganizowana pani domu nad tym nie zapanuje. Zresztą identyczna sytuacja bywa z lodówką. Wychodzi na to, że najważniejsza jest dla mnie kuchnia.

W apteczce trzymamy leki na przeziębienie, które niedokończone stoją od września-października, a może i dłużej, otwarte – a nie wszystkie po otwarciu mogą stać do daty ważności z opakowania, ale miesiąc – trzy miesiące. To trzeba zawsze doczytać w ulotkach. Niestety nie wszyscy o tym wiedzą i na kolejną jesień używają przeterminowanych leków.

Nie dam Ci recepty, jak skutecznie i szybko posprzątać mieszkanie. Nie jest to celem mojego artykułu. Zależy mi, aby dzięki niemu każdy podszedł z planem do tego przedsięwzięcia – aby uniknąć klasycznej przedwiosennej gonitwy, bo okna muszą być umyte, a samochód odkurzony. Wiosenne porządki to nie konkurs, one mają ułatwić Ci życie, nie utrudnić.

Porządek wokół to efektywniejsza praca.

Będę do znudzenia to powtarzać, w większości jesteśmy wzrokowcami. Każda rzecz, która nas otacza to dodatkowy bodziec, który zajmuje naszą głowę i myśli. Nikt tak naprawdę nie jest w stanie odciąć się od otoczenia w 100% i oddać się czynności, którą musi zrobić. Kiedy byliśmy mali, te bodźce sprawiały, że nasz umysł był przeciążony i nie umieliśmy sobie z tym poradzić. Teraz, gdy jesteśmy dorośli to, jak reagujemy na bodźce z otoczenia zależy od naszej wrażliwości, ale zwykle reagujemy na nie nadal.

Dlatego dla zwiększenia produktywności warto przyjrzeć się swojemu miejscu pracy. Czy jego estetyka, układ, doświetlenie, wygoda użytkowania wspiera Cię, czy przeszkadza. Jeśli cokolwiek w Twoim roboczym otoczeniu Cię denerwuje, przeszkadza – usuń to właśnie teraz. Twój umysł Ci za to podziękuje, bo to był ten bodziec, który utrudnia Ci pracę. Zobaczysz, że po tych porządkach wrócisz do pracy z zupełnie nową energią.

Jak uporządkować komputer?

Przede wszystkim to, jak sprzątamy komputer zależy od jego przeznaczenia. Jeśli jest to nasz sprzęt do pracy, musimy się do tych porządków przyłożyć podwójnie. Dlaczego? Bo uporządkowany sprzęt = jego większa wydajność i mniejsza awaryjność. Niestety, elektronika lubi zawodzić i jeśli jej nie sprzątamy, system lubi się wykrzaczać, zawieszać. To, w przypadku gdy to nasze narzędzie pracy, jest niebezpieczne.

Wiosenne porządki na sprzęcie komputerowym zacznij od wstępnego czyszczenia. Zanim do niego przystąpisz, zrób pełen backup całej przestrzeni plików i folderów, które masz na dysku. Robisz to dlatego, że gdy coś ważnego usuniesz w czasie wstępnego czyszczenia przez przypadek – wówczas jest to na zewnątrz, bezpiecznie zapisane. Polecam do tego celu dyski zewnętrzne, pojemnością dostosowane do zawartości, jaką masz na dysku komputera.

Po zgraniu wszystkiego czyść po kolei każdy folder, pulpit i kosz. Następnie przejrzyj wszystkie zainstalowane aplikacje i programy. Zdecyduj, które z nich wciąż są w użytku, a z których już nie korzystasz i nie będziesz korzystać. Uważaj na pliki systemowe, jeśli nie masz pewności, za co odpowiedzialna jest konkretna aplikacja – doczytaj zanim ją usuniesz!

Kolejnym etapem jest wyczyszczenie zakładek w przeglądarkach, z których korzystasz – sprawdź, które nadal są dla Ciebie ważne, a do których już nie wracasz. Jeśli uznasz, że chcesz pójść dalej, możesz też usunąć pliki cookies oraz historię przeglądania w ustawieniach przeglądarki.

Kiedy system ledwo zipie, chodzi wolno – czasem jest koniecznością wykonać formatowanie dysku.

Jeśli jesteś przed taką czynnością, zrób sobie listę podstawowych aplikacji i programów, które koniecznie musisz zainstalować ponownie. Owszem, nowe systemy operacyjne oferują możliwość przywracania systemu bez naruszania plików – ale sugeruję, aby być zapobiegawczym i mieć tą listę spisaną. Jeśli potrzebujesz sformatować dysk i przywrócić system – zrób to przed czyszczeniem plików, folderów, programów i aplikacji. Oszczędzisz ten czas, a później zaczniesz przywracać istotne rzeczy na komputer z dysku zewnętrznego.

Polecam również utworzenie swojego własnego systemu przechowywania plików. Taką mapę Twoich plików i dokumentów. Ułatwi Ci to utrzymywanie porządku na komputerze w przyszłości, bo będziesz wiedzieć, gdzie co jest i gdzie musisz przerzucać nowe rzeczy. Takie wiosenne porządki to idealna okazja na zapanowanie nad swoimi plikami, z widokiem na przyszłość. Wyobraź sobie, ile czasu dzięki temu zaoszczędzisz za rok. 😉

Gdy masz już wszystko uporządkowane, rozejrzyj się za chmurą sieciową, w której przechowasz swoje pliki z komputera w formie internetowego backupu. Dlaczego to ważne? Wrócę do pierwszej części tego rozdziału – nie ma sprzętu bezawaryjnego. Nawet najlepszy dysk zewnętrzny potrafi się zepsuć. Nie ryzykuj utratą pracy i pamiątek. Zrób research, która usługa chmury najbardziej Ci odpowiada i korzystaj! Pamiętając również o regularnym backupie nowych plików.

Czy da się posprzątać social media?

Treść w social mediach nie jest rzeczą, której nie da się posprzątać. Aby to zrobić potrzebujesz najpierw na chłodno ocenić, jak widzisz swoje profile w mediach społecznościowych po tych porządkach. Czy to ma być radykalna zmiana, czy kosmetyczna? Czy chcesz na stałe usunąć jakieś treści, czy nie jesteś w stanie tego na ten moment ocenić? Co Ci się obecnie w Twoich social mediach nie podoba?

Jak już będziesz wiedzieć, co mają wnieść takie wiosenne porządki w Twoich mediach społecznościowych przystąp do działania. Skorzystaj z archiwizacji lub ukrywania postów i wpisów. Zaktualizuj zdjęcia profilowe i zdjęcia w tle. Sprawdź, czy Twoje bio jest aktualne i wciąż ma sens, czy trzeba coś w nim zmienić. Przy okazji poczytaj statystyki strategicznych postów z ostatnich tygodni – oceń, jakie było przy nich zaangażowanie, zasięg, spisz wnioski na przyszłość. Oceń, czy jest jakaś treść warta zrecyklingowania. Te kwestie dokładniej wyjaśniam na swoim profilu na Instagramie w ostatniej Instakaruzeli tutaj.

Pamiętaj, że Twoje social media są jak wirtualna wizytówka. Muszą być spójne z Twoją estetyką, filozofią działań absolutnie w każdym miejscu w Internecie. Tylko tak zbudujesz zaufanie swoich odbiorców.

Czy Ty też planujesz swoje życie na wiosnę? Robisz wiosenne porządki, czy raczej starasz się ogarniać na bieżąco?

Ja traktuję 21. marca jako drugi „Nowy Rok”. To dla mnie takie przejście w okres rozkwitu, motywacji i inspiracji. Warto ten czas przygotowań do wiosny wycisnąć jak cytrynę, by później pić najlepszą lemoniadę aż do września. Dlatego ja planuję swoje cele i działania na najbliższe miesiące, sprawdzam, na ile realne są moje pomysły i daję sobie na nie czas. Tobie też polecam refleksję nad tym, jak widzisz najbliższe pół roku w Twoim biznesie lub w życiu. Kiedy ma się plan, łatwiej o jego realizację.

Dziś został ogłoszony kolejny lockdown, być może znowu z pracą ugrzęźniesz w domu. Zadbaj o swój komfort w tym trudnym czasie i zorganizuj swoją życiową i służbową przestrzeń.

Życzę Ci owocnego sprzątania i przygotowywania na przyjście wiosny. I tego, aby wsparły Cię te przygotowania w robieniu wielkich rzeczy!

Wróć na stronę główną.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

materiały edukacyjne newsletter
.

Podoba Ci się ten wpis?

Udostępnij go! Pomożesz mi dotrzeć z moimi treściami do szerszego grona odbiorców. Dziękuję, że czytasz moje treści. :)